Były sobie święta…

Blog stworzyłam z myślą o makijażach, modzie i urodzie, aż tu nagle nadeszły Święta Bożego Narodzenia i okazuje się, że człowiek wcale nie chce być specjalnie trendy. Najważniejsze jest, aby sprawiać innym frajdę- rodzicom, rodzeństwu, znajomym. I tak chwalimy barszczyki, bigosy, pierogi, śledzie w setce odsłon i oczywiście ciasta wyśmienite.

Już po godzinie świętowania okazuje się, że zjedliśmy półmisek śledzi, cały talerz pierogów, bulionówkę barszczyku, sałatkę, bigosik i trzy kawałki ciasta. No, ale przecież skoro tak nam smakowało…, to mamusia sięga po nieskończone zapasy i zachwycona śpieszy, aby dołożyć jeszcze tych smakowitości. Na próżno opowieści  o pękających brzuchach, wizje apokalipsy kulinarnej zachłanności, bo i tak będziesz musiała spróbować troszkę tego lub tamtego i jeszcze i jeszcze… Po 3 godzinach świętowania człowiek na wpół żywy, zalega na kanapie i w rodzinnym gwarze i przekrzykiwaniu odkurza historie sprzed 5 lub dziesięciu lat.

Choinka, światełka, ciepłe kaloryferki, zapach odgrzewanego bigosu i mnóstwo nas, dzieciaków, śmiechu, gwaru- to są święta- najważniejsze w świętach rodzinka i ta właśnie atmosfera (chyba się starzeję).

Fajnie, pierwszy dzień świątecznej wyżerki za nami!

 

Subscribe / Share

Article by admin

Authors bio is coming up shortly.
admin tagged this post with: Read 181 articles by

Dodaj komentarz